Powitanie Wójta Gminy Stoczek

Wójt Gminy Stoczek

Jest mi niezmiernie miło zaprosić Państwa do odwiedzenia naszych stron internetowych, na których pragniemy zaprezentować wszechstronnie gminę Stoczek oraz ważniejsze epizody z jej historii. Mam nadzieję także, że wirtualna wędrówka po serwisie internetowym zachęci Państwa do rzeczywistego odwiedzenia naszej gminy.

Rządowe Centrum Legislacji

Wersje elektroniczne:

Pliki "cookies" na stronie www.stoczek.net.pl

Strona www.stoczek.net.pl korzysta z plików "cookies". Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza ich akceptację.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce klikając w ten link

A A A

Wójt Gminy Stoczek

 

Wójt Gminy Stoczek

 

Wójt Gminy Stoczek - mgr Mieczysław Wójcik
pokój nr 1, tel.: 025 691-90-01 wew. 23, tel. kom.: 0*604-419-704
email: wojt@stoczek.net.pl
Interesanci przyjmowani są w poniedziałki w godzinach 8:00 - 17:00


Informacje:
Pan Mieczysław Wójcik. W lipcu minie 15 lat jak sprawuje funkcję Wójta. To szmat czasu, dla nas żyjących tu i teraz. Dla historii to mgnienie, tak jakby porównał ziemię do wszechświata, ziarnko piasku do pustyni. Ale gdyby nie było tego ziarnka, nie byłoby pustyni. W ten sposób można porównać te lata pracy, osiągnięć i porażek do całokształtu bytu Gminy i ludzi tu żyjących, od jej zarania do chwili obecnej i lat przyszłych. Tych, które przed nami, których jeszcze nie znamy. Każdy, za którego przyczyną coś powstaje, kształtuje się jakiś byt materialny czy też nie materialny, pozostawia po sobie ślad. Ale nikt nie może sobie przypisać, że to on jego zasługi, praca złożyły się na całokształt osiągnięć stworzenie realiów dnia dzisiejszego i lat przyszłych. To praca pokoleń zaowocowała dniem dzisiejszym. My dołożyliśmy tylko ziarnko do tej materii, po nas przyjdą inni, ci, którzy też materię wzbogacą, ulepszą, nadadzą jej inny kształt. A to wszystko po to, by tym, którzy tu mieszkają, i tym, którzy te miejsca odwiedzają żyło się lepiej, wygodniej, zdrowiej oraz żeby ich oczy mogły się cieszyć widokiem nowego, wprawiającego w zachwyt, dającego poczucie piękna, tak w architekturze jak i całym otoczeniu. Słuch cieszył dźwiękami śpiewu ptaków, szumu czystej wody i odgłosami dzikiej zwierzyny. Węch napawał zapachem świeżego powietrza, pięknych kwiatów i aromatem olejków eterycznych wydzielanych przez lasy sosnowe, mchy, porosty i wszelki drzewostan kniej i puszcz. Ten krótki wywód pozwolił powiedzieć, że tak naprawdę nie przypisuje sobie wielkich zasług. Był, jest by swoją pracą dorzucić to ziarnko piasku do pustyni, żeby wiatr jej nie rozwiał, żeby trwała, ugruntowywała swoją pozycję w przyrodzie i powiększała się. Analogia – tak. Każdy inny na jego miejscu robiłby tak samo. I na tym można byłoby zakończyć, ale za tym wszystkim kryje się człowiek.

Jaki jest???? Oto jest pytanie… na pewno nie tuzinkowy. Złożony w swym życiorysie, trochę pokręconym, trochę zwyczajnym. Tu urodzony i wychowany. Szkoła Podstawowa i wspaniali nauczyciele, na czele z państwem Kościukiewiczami. Przeciętnie zdolny leń jak każdy młody chłopak. Z tym jednym wyjątkiem, a może i nie… że od wczesnych lat rozmiłowany w powieściach historyczno – przygodowych. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że to właśnie te książki oprócz domu i otoczenia kształtowały jego charakter. Trochę romantyczny, trochę niepokorny tak jak Andrzej Kmicic z „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Ale „czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci…” tak też było i w tym przypadku. Bujna i chmurna młodość, kilka szkół, wojsko i pierwsza praca. To jak na młody wiek bogate doświadczenie. Każde, jeżeli nie zabije to wzbogaci. Żadna praca nie hańbi a dużo uczy, daje doświadczenie i wyrabia charakter. Człowiek z ulicy, jak o sobie mówi objął funkcję Wójta w 1994 roku, chyba nie do końca zdając sobie wówczas sprawę z odpowiedzialności i ciężaru, jaki na siebie bierze. Bez doświadczenia w administracji i tym wszystkim, co się wiąże z samorządem. Tylko wrodzone i nabyte umiejętności szybkiego uczenia się poparte ciężką pracą, obserwacją innych i braniem od nich tego, co dobre i potrzebne pozwoliło na pełnienie tej funkcji do dnia dzisiejszego. Zawsze był trochę marzycielem, o bujnej wyobraźni, odważny, może czasami nieobliczalny w podejmowaniu decyzji. To właśnie te cechy pozwoliły na w miarę przyzwoitą pracę i dojście do wyników, za które jego wyborcy nie muszą się wstydzić, a wręcz przeciwnie. Wszystko to pozwoliło na wyrobienie o sobie opinii poprawności w swoich działaniach nie odstępujących od innych, w miarę lubiany przez kolegów samorządowców i mieszkańców. Nie obnoszący się ze swoją funkcją, nie wywyższający się, grzeczny dla ludzi, wrażliwy na ich niepowodzenia, operatywny. Wszystko to daje obraz poprawności w działaniach i w miarę dobre efekty w pracy. Czy są ludzie bez wad? Nie ma! I taki własnie jest, z krwi i kości, ma słabości jak każdy człowiek. Łatwowierność, wiara, że każdy człowiek jest dobry, że nie kierują nim niskie pobudki, ufny. Zbytnio zaangażowany we wszystko, co robi, co czasami bywa zgubne. Taki już jest i nic go chyba nie zmieni. Bo nie zmienia się koni w czasie przeprawy. Tak i w swoim życiu nie zmienia nam się często charakter. Można próbować, ale czy walczy się z wiatrakami….? Chyba, że ktoś jest Don Kichotem, ale taki był tylko jeden. Czasami furiat, lecz nie wariat. Bywa też leniwy, ale świadomy ciężaru, jaki na nim ciąży. Po jakimś czasie zmuszony obowiązkami wraca na właściwe tory. Zawsze można więcej, lepiej, szybciej tylko czy cały czas??? Rzadko się uśmiecha, często zamyślony, sprawia wrażenie jakby nic go w życiu nie cieszyło, bardziej żyje wewnątrz niż na zewnątrz. Bywał na wozie i pod wozem, tak w życiu prywatnym jak i zawodowym. Często powtarza nie zbyt pochlebnie o sobie: głupi ma zawsze szczęście! Jest w tym trochę prawdy, ujmując to inaczej wierzy, że nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko trzeba walczyć do końca, nie poddawać się, wierzyć, że nasza gwiazda wyprowadzi nas na prostą. Ma marzenia, tak zawodowe jak osobiste. Jedne się ziszczają, inne chyba już nigdy. Ale próbować trzeba i warto. Nadzieja odchodzi ostatnia. Co miał na myśli to tylko on sam wie…..i niech tak pozostanie…